Jak projektuję?

Staram się, by klient w zaprojektowanym przeze mnie wnętrzu czuł się jak najbardziej u siebie, ale też by doświadczał, jak jego własne granice się poszerzają, a on odkrywa nowe lądy.

Dzięki mojemu świeżemu spojrzeniu, redefinicji klasyki w połączeniu z wpływami najnowszych trendów, umiejętności słuchania, a także czytania między wersami oraz dużemu wyczuciu formy z mocnym ukierunkowaniem na funkcjonalność, pomagam odkrywać nieuświadomione potrzeby i realizować niewypowiedziane marzenia.

Projektuję wnętrze tak, jak się komponuje dobre perfumy, do których się przywiązujemy i które nie przestają nas intrygować.

Zaczynam od bazy – jest to warstwa, która najlepiej definiuje nas i nasze potrzeby, immanentnie z nas wynika i może z nami zostać na zawsze. W tym obszarze często pozwalam sobie na wariacje na temat klasyki, z mocnym zaznaczeniem funkcji.

Nuta serca – to wypadkowa najciekawszych światowych trendów, inspiracji naturą, lokalnością, temperamentem domowników, przepuszczona przez filtry mojej własnej wyobraźni i kreatywności, co daje niebanalny finisz, charakteryzujący się dużym stopniem oryginalności.

Nuta głowy – zawiera w sobie wszystkie elementy lekkie, detale o charakterze mobilnym i dekoracyjnym, które ożywiają wnętrze, wprowadzając je niemal w ruch, który w każdej chwili może być zatrzymany lub spowolniony, w zależności od naszego nastroju, poprzez zmianę konstelacji tych elementów, redukcję lub zastąpienie ich nowymi. Jest to warstwa, w której możemy sobie pozwolić na największą dawkę szaleństwa, bez ryzyka i strachu przed jego konsekwencjami, oraz nieodłączna część personalizacji wnętrza, która je domyka i czyni wyjątkowym.